NFA w opiniach

NFA w opiniach
To: „J.Wieczorek” <jozef.wieczorek@interia.pl>
Sent: Tuesday, April 24, 2007 6:23 PM
Subject: Re: Polski inteligent w niewoli stada

Szanowny Panie,
Bardzo dziekuje za list. Ciesze sie, ze moje poglady zasluguja na Panska
uwage. Zapoznalem sie wlasnie na internecie z dzialalnoscia Niezaleznego
Forum Akademickiego. Jestem pod wrazeniem zasiegu, skali i znaczenia tego,
co Panstwo robia. Szczerze gratuluje. …

Serdecznie pozdrawiam i lacze wyrazy uznania,
Dariusz Tolczyk
———————-

NFA jako wspaniala inicjatywa obywatelska jest niszczona (podobnie jak wiele chlubnych inicjatyw w tym kraju) przez oszolomow ktorych jedyna sila napedowa jest sianie zametu. autor:~Jaroslaw Barski,2.07.2008
————-

„Oczywiście działalność NFA jest absolutnie konieczna . Jako człowiek, który doświadczył patologi polskiej edukacji uważam portal za jedyną, oazę racjonalnego myślenia na temat edukacji wyższej. Z niecierpliwością czekam na każdy artykuł, który uświadamia moją osobę, że nie tylko ja pragnę zmian w szkolnictwie wyższym” Tulicki Jarosław

——————

http://bognajanke.salon24.pl/9823,index.html Tylko na NFA można poznać całą prawdę, jak to bywało i bywa we wspomnianym środowisku. Tak, NFA można przyrównać do działalności NGP. Pozdrawiam 2007-03-29 17:56Venissa11589

———————————–

http://bognajanke.salon24.pl/9823,index.html Zawsze uważałem zresztą, że NFA jest dla polskiej nauki tym, czym Niezależna Gazeta Polska dla polskiego dziennikarstwa: perłą najwyższych standardów. 2007-03-29 17:50Janusz Marek023

————

Dzień dobry! Bardzo się cieszę z istnienia NFA, ponieważ podzielam (w wielu kwestiach) punkt widzenia organizacji. Jednak trudno nie odnieść wrażenia, że większość dyskusji jest prowadzona w internecie tylko. W związku z tym mam takie pytanie/sugestie: dlaczego nie zorganizować debaty/otwartej dyskusji w Warszawie na temat stanu wyższego szkolnictwa w Polsce z udziałem osób chroniących obecne ustawodawstwo i tych, którzy chcą coś zmienić. Jestem pewien, ze jeśli wydarzenie zostanie odpowiednio rozreklamowane na uczelniach (e-maile do studentów, plakaty na wydziałach itp) wzbudzi to większe zainteresowanie i faktycznie może (jeśli debaty na żywo będą kontynuowane) wywołać dyskusje w kraju z udziałem nie tylko profesury, ale i studentów i doktorantów, którzy do tej pory chowali głowę w piasek. Pozdrowienia! Andrzej Nowojewski, Oxford November 02, 2006 1:36 AM

————————–

Fajna strona, potrzebna i zauważajaca patologie. Wiele z opisywanych patologii odczułem na własnej skórze a do pracy wchodzę bocznym wejsciem. Pozdrawiam Wojtek Stypendysta FNP Stypendysta Polityki 5.05.2006

========================

Gratulacje: NFA – instytutem Misesa w edukacji i nauce Mon, 19 Jun 2006 18:48:30 karol ‚Z tych dwóch wymagań zdolności intelektualnych i charakteru drugie jest o wiele ważniejsze, szczególnie w naszych czasach. Z czysto intelektualnego punktu widzenia, sprawa jest stosunkowo prosta. Większość argumentów etatystów, które codziennie słyszymy, łatwo obalić jako moralne i ekonomiczne absurdy. Nie jest wszak rzadkością spotkanie intelektualisty, który prywatnie nie wierzy w to, co z wielką pompą głosi publicznie. Nie jest po prostu tak, że wszyscy oni się mylą, lecz raczej z rozmysłem mówią i publikują rzeczy, o których wiedzą, że są fałszywe. Nie brak im intelektu, brak im kręgosłupa. To z kolei powoduje, że należy się przygotować nie tylko na walkę z fałszem, ale i ze złem a jest to zadanie o wiele trudniejsze i bardziej niebezpieczne. Oprócz szerszej wiedzy, wymaga również odwagi. Antyintelektualny intelektualista może oczekiwać prób przekupstwa zadziwiające, jak łatwo niektórych skorumpować: kilkaset dolarów, atrakcyjna wycieczka, zdjęcie z kimś możnym i wpływowym aż nazbyt często wystarczą, by człowiek się sprzedał. Takie pokusy trzeba odrzucać jako godne wzgardy. Co więcej, walcząc ze złem, trzeba się pogodzić z faktem, że nigdy nie osiągnie się sukcesu. Nie można oczekiwać majątku, wspaniałych posad, czy zawodowego prestiżu. Tak naprawdę, intelektualna sława powinna być powodem jak najwyższej podejrzliwości. W rzeczy samej, antyintelektualny intelektualista nie tylko musi się pogodzić z odepchnięciem go przez akademicki establishment, ale wręcz spodziewać się, że jego koledzy uczynią wszystko, aby go zrujnować. Wystarczy spojrzeć na Ludwiga von Misesa i Murraya N. Rothbarda. Ci dwaj najwięksi ekonomiści i filozofowie społeczni XX wieku w gruncie rzeczy byli daleko poza akceptowanym kręgiem i nie mogli liczyć na zatrudnienie przez akademicki establishment. Mimo to, przez całe życie nigdy się nie poddali, nie cofając się nawet o milimetr. Nigdy nie utracili swojej godności ani nie ulegli pesymizmowi. Przeciwnie, cały czas stawiając czoło przeciwnościom, pozostali niezrażeni i wręcz radośni, pracując z niewiarygodną wydajnością. Satysfakcjonowało ich samo poświęcenie się prawdzie i tylko prawdzie. (…) Dawno, dawno temu, zanim nastały czasy demokracji, gdy duch egalitaryzmu nie zniszczył jeszcze ludzi posiadających niezależne fortuny oraz niezależne umysły i sądy, zadanie wspierania niepopularnych intelektualistów podejmowały jednostki. Lecz któż dziś może sobie pozwolić na to, aby na własną rękę, prywatnie, zatrudnić intelektualistę jako osobistego sekretarza, doradcę czy nauczyciela dla swoich dzieci? Ci, którzy nadal mogliby sobie na to pozwolić, często sami są głęboko zaplątani w korupcyjne alianse pomiędzy wielkim rządem a wielkim biznesem, i woleliby raczej promować tych samych intelektualnych głuptaków, którzy dominują na etatystycznych akademiach. Wystarczy wspomnieć casus Rockefellera i Kissingera. Stąd zadanie wspierania i utrzymywania przy życiu prawd prywatnej własności, wolności umów, zakładania i rozwiązywania stowarzyszeń, odpowiedzialności osobistej, walki z fałszem, kłamstwami i złem etatyzmu, relatywizmem, zepsuciem moralnym i brakiem odpowiedzialności może być dzisiaj podjęte jedynie zbiorowo, przez łączenie zasobów i wspieranie organizacji takich, jak Instytut Misesa, niezależnej organizacji, stworzonej, by chronić wartości leżące u podstaw cywilizacji Zachodniej, bezkompromisowej i odsuniętej nawet fizycznie od krętych ścieżek władzy. Jej program badawczy, edukacyjny, jej publikacje i konferencje, to nic innego, jak wyspa moralnej i intelektualnej uczciwości w morzu zepsucia. http://mises.pl/site/subpage.php?id=66&content_id=94&view=full

=================

Bardzo podoba mi się ta strona. Ciekawe archiwum. A cytat z „Szachinszacha” jakże aktualny.agul

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: